20.02.2019r – By perła nie utonęła! Mielecki szpital na zakręcie.

By perła nie utonęła!

Mielecki szpital na zakręcie.

Szpital Powiatowy w Mielcu w wielu poprzednich latach zajmował czołowe miejsca w rankingach, w których pozytywnie oceniano jego działalność. Aż tu nagle…  Kilka dni temu odwołano dyrektora szpitala w Mielcu. Dyrektor wyleciał – jak to ujęło mieleckie Korso – bo „do szpitala trzeba będzie dopłacać i to bardzo dużo – informuje starosta powiatu Stanisław Lonczak. Jak to? – pytam.   Miało być tak dobrze! Sieć szpitali (czyli nowy sposób finansowania) miała być panaceum na całe zło, które dotyka szpitale powiatowe. Tak przynajmniej mamiono nas ustami poprzedniego starosty powiatu mieleckiego Zbigniewa Tymuły, który w marcu 2017 roku pojechał na sejmową komisję zdrowia, gdy pracowano nad rządowym projektem o tzw. „sieci szpitali”. Mówił wtedy m.in., „reprezentuję całe Podkarpacie” i „nie boimy się sieci” oraz że rządowy projekt o tzw. sieci szpitali „ma wsparcie całego Podkarpacia i szpitala powiatowego”.

Dziś pytanie podstawowe do byłego starosty: co z tego wyszło?  Liczby nie kłamią: na rok 2019 plan finansowy mieleckiego szpitala przewiduje 15 mln straty! To zaskoczenie – tak to ocenia w mediach obecny starosta – bo przy 6 mln złotych amortyzacji samorząd powiatowy, jako organ założycielski szpitala, będzie musiał dołożyć 9 mln złotych, by szpital mógł funkcjonować.

Pytam dalej: dlaczego taka strata pokazała się dziś?  Gdy jakiś czas temu poprzedni starosta robił „porządki” w szpitalu m.in. przez odwoływanie członków dyrekcji, w lokalnej prasie pokazało się „oświadczenie” odwołanego blisko dwa lata temu Zbigniewa Torbusa zastępcy  dyrektora szpitala ds. ekonomiczno – finansowych, w którym wskazywał m.in., iż „…sytuacja w szpitalu w Mielcu przed działaniami Z. Tymuły (począwszy od zwolnienia dyrektora Leszka Kołacza) była (jak na ówczesne  warunki finansowania służby zdrowia) dobra i miała tendencję dalszego polepszenia.” No więc jak do obecnej sytuacji mogło dojść? Niech w piersi biją się teraz ci, którzy doprowadzili do tego, że nasz szpital, nasza perła może utonąć. Co mają nam dziś do powiedzenia? Czy tylko to, że szpital jest w najwyższej grupie referencyjnej sieci szpitali i ma najwyższy poziom świadczenia usług? Że szpital zamiast powiatowy ma w nazwie specjalistyczny, czy tylko to, że za „ich” rządów nie było – jak często powtarzali – tak źle?

Całe lata zabiegania, by stworzyć dobry szpital mogą zniweczyć decyzje ostatnio nim zarządzających. Czy dziś wytłumaczą nam, jak mogło dojść do sytuacji tak olbrzymiego zadłużenia szpitala. A wizerunku nie naprawią ostatnie inwestycje w szpitalu: nowy blok operacyjny i OIOM, a także przychodnia nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Takie inwestycje planuje się latami, to nie ostatnie bonusy i nie tylko sukcesy ostatnio zarządzających…

Dziś przykro słuchać o kłopotach naszego szpitala. Czy na nic mogą zdać się moje kilkuletnie jako posła zabiegi, by Podkarpacie w tym Mielec otrzymywali takie same pieniądze na leczenie jak inne regiony kraju? Od 2009 roku do dziś mamy więcej o ok. 4 mld złotych na opiekę zdrowotną!  Gdzie bylibyśmy teraz, gdyby tych pieniędzy nie było? I te pieniądze to fakt, a nie gruszki na wierzbie, które obiecywano, gdy zakładano sieć szpitali. W gruszki uwierzyli ci,  którym wydaje się, że życie jest proste. Nigdy nie było, czego przykładem może być obecna sytuacja naszego szpitala, który za reformy rządu PiS może zapłacić wysoką cenę, oby nie najwyższą… 

Samorządowi życzę sukcesu w rozwiązaniu problemów szpitala, bo dobry szpital będzie świetnie służył mieszkańcom. I tego wszystkim życzę!

Ps. Sprawy podwyżek cen prądu znowu schodzą na potem, ale powrócą.

Z pozdrowieniami,

Krystyna Skowrońska


Wszelkie prawa zastrzeżone 2005 - 2019 Poseł Platformy Obywatelskiej - Krystyna Skowrońska - OFICJANLA STRONA INTERNETOWA Realizacja: GreenFly